
Przeprowadziłem się z Europy do Kostaryki na stałe — kupiłem samochód, otworzyłem konto bankowe, kupiłem farmę z plantacją kawy i zbudowałem tu życie od zera. Znam każdy krok tego procesu. I mogę przeprowadzić cię przez niego.
W 2020 roku pojechałem po raz pierwszy do Kostaryki. Spędziłem trzy miesiące planując, bo w internecie prawie nie było rzetelnych informacji o prawdziwej Kostaryce — lokalnej kulturze, autentycznych regionach, jak naprawdę działają rzeczy. Wymyśliłem to sam, z wieloma próbami i błędami.
Od pierwszego dnia zakochałem się w tym kraju. Wróciłem rok później. I po tej drugiej podróży wiedziałem — Kostaryka miała stać się moim domem.
Przeprowadziłem się do regionu Puriscal — odległego, kostarykańskiego obszaru między San José a Pacyfikiem. Przeszedłem przez cały proces z pomocą lokalnego prawnika i zaufanych lokalnych kontaktów: otworzyłem konto bankowe, kupiłem samochód i ostatecznie nabyłem dużą farmę — fincę — z drzewami owocowymi, plantacją kawy i domkiem gościnnym.
Teraz uprawiam i paloję własną kawę. Mam krowy, kury, psy. W niedziele gram w piłkę na boisku z sąsiadami. Niektórzy z nich nie mają nawet samochodu — jeżdżą konno. To jest życie, którego chciałem, i zbudowałem je krok po kroku.
Prowadzę również firmę importującą maszyny przemysłowe i pracuję jako konsultant dla izb handlowych — budując powiązania handlowe między Kostaryką a rynkami europejskimi. Uczestniczę w targach branżowych, uważnie śledzę gospodarkę i rynek inwestycji zagranicznych. Kostaryka nie była tylko uczuciem. To był świadomy wybór: brak armii od 1948 roku, blisko 100% energii odnawialnej, dziesięciolecia stabilnej demokracji w regionie, gdzie to rzadkość. Zbadałem to wszystko przed przeprowadzką.
Jestem jednym z nielicznych planistów podróży rzeczywiście mieszkających w Kostaryce na stałe, planującym wyłącznie dla Kostaryki — nie żonglując portfelem krajów — i współpracującym wyłącznie z lokalnymi partnerami Ticos. Żadnych prowizji od korporacji, żadnych outsourcowanych porad. Wszystko, co wiem, wiem z własnego doświadczenia. I chętnie dzielę się tym wszystkim z każdym, kto poważnie myśli o tym, żeby uczynić ten kraj swoim domem.
Większość osób, które w końcu tu się przeprowadzają, zakochuje się w naturze i klimacie. Ja też. Ale przed podjęciem decyzji dokładnie zbadałem temat.
Kostaryka zniosła armię w 1948 roku. Od tamtej pory jest jedną z najbardziej stabilnych demokracji w Ameryce Łacińskiej — polityczna spójność rzadka w tym regionie.
Kostaryka przyciąga zagraniczne inwestycje w technologię, urządzenia medyczne i rolnictwo. Gospodarka jest realna, zróżnicowana i rozwijająca się.
Kostaryka regularnie produkuje i działa na blisko 100% odnawialnej energii elektrycznej. To był ważny czynnik przy mojej decyzji o przeprowadzce.
Ticos są ciepli, autentycznie pomocni i głęboko zakorzenieni w tradycjach. Ludzie witają nieznajomych, sąsiedzi dzielą się posiłkami, społeczności gromadzą się na festiwalach i meczach piłki nożnej. To ma większe znaczenie niż większość ludzi oczekuje, gdy decyduje, gdzie zbudować życie.
Kilku moich sąsiadów sprzedaje ziemię w regionie Puriscal po cenach, których nie znajdziesz na żadnej stronie nieruchomości. Piękne działki — niektóre z widokami, niektóre z wodą, niektóre z lasem — w naprawdę uczciwych lokalnych cenach. Jeśli interesujesz się zakupem ziemi w Kostaryce, tego rodzaju okazja pojawia się tylko przez osobisty kontakt.
Zapytaj mnie o to — bezpłatna rozmowaKażdy krok, z którym ci pomagam, to krok, który sam zrobiłem — po angielsku, francusku lub polsku, z lokalnym prawnikiem i prawdziwymi kontaktami na miejscu.
Znam sąsiadów i miejscowych, którzy sprzedają ziemię i nieruchomości w realnych cenach — nie w zawyżonych turystycznie ofertach. Okazje off-market, których nie znajdziesz na żadnej stronie. Łączę cię z moim zaufanym notariuszem-prawnikiem do strony prawnej.
Banki kostarykańskie mają konkretne wymagania dla cudzoziemców. Wiem jakich dokumentów potrzebujesz, które banki są najbardziej dostępne i mogę towarzyszyć ci osobiście, żeby upewnić się, że pójdzie sprawnie.
Kupiłem tu własny samochód. Znam proces, papierkową robotę i typowe pułapki. Mogę pomóc ci znaleźć niezawodny pojazd w uczciwej cenie przez lokalne kontakty — nie dealerstwo sprzedające expat-om.
Pracuję z zaufanym lokalnym prawnikiem, który zajmuje się wnioskami o rezydencję, tytułami własności i pracą notarialną. Mogę cię skierować i pomóc poruszać się po krokach administracyjnych.
Kostaryka to nie tylko miejscowości plażowe. Znam wnętrze, góry, doliny — obszary gdzie koszty życia są rozsądne, a jakość życia wyjątkowa. Pomagam wybrać gdzie szukać na podstawie tego, czego naprawdę chcesz.
Jestem tu. Mogę spotkać cię w banku, odwiedzić nieruchomości razem z tobą, przedstawić lokalnym kontaktom i być osobą, do której dzwonisz, gdy coś jest niejasne. Nie robisz tego sam.
Czy chcesz jedną ekspercką rozmowę, czy kogoś u swojego boku przez cały proces.
Masz pytania, plany lub wątpliwości. Odpowiadam na wszystkie szczerze — regiony, koszty, proces prawny, czego oczekiwać, czego unikać. Otrzymujesz pisemne podsumowanie w ciągu 24h.
Dla osób, które chcą kogoś lokalnego u swojego boku przez cały proces — wizyty na nieruchomościach, spotkania bankowe, spotkania prawne i osiedlanie się.
Tak. Kostaryka ma jedne z najbardziej przyjaznych cudzoziemcom praw własności w Ameryce Łacińskiej. Cudzoziemcy mają dokładnie takie same prawa własności jak obywatele kostarykańscy. Nie potrzebujesz rezydencji, żeby kupić ziemię ani dom.
Tak — wszystkie transakcje nieruchomości wymagają notariusza-prawnika (notario). To jest w rzeczywistości ochrona dla ciebie. Pracuję z zaufanym lokalnym prawnikiem, który profesjonalnie tym się zajmuje. Mogę cię bezpośrednio skierować.
Tak, ale proces różni się w zależności od banku. Niektóre są bardziej dostępne dla cudzoziemców niż inne. Wiem które banki działają najlepiej i jakiej dokumentacji potrzebujesz. Mogę również towarzyszyć ci na spotkanie.
Znacznie mniej niż w obszarach plażowych lub na obrzeżach San José. Ceny różnią się w zależności od wielkości działki, dostępu i cech — ale można znaleźć piękną ziemię z drzewami owocowymi, wodą i widokami po cenach, które zaskoczyłyby większość Europejczyków. Skontaktuj się ze mną w sprawie aktualnych okazji.
Tak — jest stale zaliczana do jednych z najbezpieczniejszych krajów w Ameryce Łacińskiej. Nie ma wojska. region Puriscal, w którym mieszkam, jest niezwykle spokojny. Moi sąsiedzi to rolnicy i jeźdźcy konni.
Hiszpański pomaga, ale nie jest wymagany na start. Pracuję po angielsku, francusku i polsku — i mówię płynnie po hiszpańsku, więc mogę obsługiwać wszystkie lokalne kontakty, spotkania prawne i wizyty bankowe w twoim imieniu.
Zacznij od bezpłatnej 20-minutowej rozmowy. Powiedz mi, gdzie jesteś w tym procesie — myślisz o tym, poważnie planujesz, czy jesteś gotowy na przeprowadzkę. Powiem ci szczerze, co ma sens następnie.
Zarezerwuj bezpłatną rozmowę 20 minŻadnego pitchu. Tylko szczera rozmowa o tym, czy to jest właściwe dla ciebie.